Rzecz dzieje się na lekcji języka polskiego. Przerabiamy akurat lekturę pt. "Jądro ciemności"
Kolega trzymał ową książkę na kolanach pod ławką czytając znajdujące się streszczenie. Pani Profesor zobaczyła że zajmuje się czymś pod ławką rzuca do niego tekstem
-Co ty tam pieścisz pod ławką?
On trochę speszony wyciąga książkę i pokazuje okładkę a pani na to
-Aaa!! Jadro ciemności....
Dopiero po chwili zorientowała się z czego się śmieje cała klasa.
