Mam kumpla anty-Midasa (czego nie dotknie zamienia sie w gowno), ktorego z tego tytulu nazywamy 'Szkoderem'. Kiedys wplacalem mu pieniadze na konto i tytulem przelewu wpisalem: 'na fundusz ofiar szkoderyzmu'. Panienka z okienka nie skumala dowcipu i zaczela mi tlumaczyc, ze musze przyniesc dokumenty zaswiadczajace, ze adresat prowadzi fundacje i wowczas nie bede placil za przelew. zaczalem sie smiac a panienka do mnie z wyrzutem: 'no chyba chce pan pomoc tym ludziom???' ale mialem ubaw...
