Nie tak dawno Adam Małysz opowiadał anegdotki na temat fanów (jakie potrafią mu psikusy zrobić). Najciekawszy był o wrzuconym, pustym, koszu na śmieci. Do niego była dołączona karteczka z napisem:
- Adam, sorry za to, że wrzuciliśmy Ci kosz do domu, ale jesteśmy Twoimi wielkimi fanami, bardzo Cię kochamy i po prostu musieliśmy to zrobić
