Jesteśmy ze znajomymi nad wodą. Wakacje, ciepło, piwo się leje litrami. Śpimy w namiotach. Sączymy sobie piwo, gdy koleżanka woła swojego chłopaka do namiotu w wiadomym celu:
- Andrzej, chodź na chwilę do namiotu!
Kolega oczywiście nie miał ochoty, więc odburknął:
-Nie chce mi siÄ™.
Koleżanka nie dała za wygraną i zawołała:
-Andrzej! Coś się w namiocie zepsuło!
On jakby niby nic, poważnym głosem powiedział:
- A co się k..wa w namiocie mogło zepsuć?!
I Koleżanka zamknęła się w namiocie, ale i tak później do niej poszedł.
