Knurów, sklep z szeroko pojętymi akcesoriami do felg - w ofercie pierścienie, śruby, zabezpieczenia i rzecz jasna cała masa felg aluminiowych rozłożona na regałach, błyszczących w wiosennym słońcu. Stoję w kolejce, niespiesznie pisząc SMS - przede mną podekscytowany sytuacją młodzian (na oko student z bogatego domu) wybiera felgi do swojego Fiata Pandy. Po długim zastanowieniu wybiera wzór i zauważywszy, że do tych felg można sobie dorzucić kapsle z logo marki, jeszcze bardziej podekscytowany pyta sprzedawcę:
- I oczywiście znaczki Fiata do tych felg też dostanę tutaj do kompletu w komplecie, tak?
Na to sprzedający (na oko 50 lat, wyglądał na właściciela całego tego interesu) leniwie podniósł głowę, ściągnął z oczu okulary i oznajmił zachrypniętym głosem starego budowlańca:
- Panie... panie... Fiat, to jest gówno wart!
Po czym zarechotał na cały sklep, wyraźnie dumny ze swego dowcipu. Mina studenciaka - bezcenna...
