Studniówka. (Z)najomy przyszedł z (k)oleżanką ze swojej mieściny. Wszyscy się świetnie bawią, dyskretnie pijemy. Około godziny 4-5, gdy już większość jest dość zmęczona, a znajomy nieco bardziej, ma miejsce następująca sytuacja:
(k): wiesz co, znamy się już tyle lat..
(Z): yhym
(k): myślę że to czas najwyższy żebyś powiedział mi te dwa słowa
(Z): ee?
(k): dobra, podpowiem. To pierwsze, ważniejsze, zaczyna się na literę 'k'.
(Z): ...k..wa mać!
