Znów klasa IIc. Pani wuefista ma przyjemność prowadzić lekcję z grupą 15 latków. Sala wolna- możemy robić co chcemy, ponieważ nie jesteśmy uzależnieni od innej grupy. Postanowiliśmy zrobić głosowanie- taka nasza mała, klasowa demokracja.
Wuefistka mówi:
-Kto chcę grać w kosza, ręka w górę.
Ku powietrzu wystrzeliło 8 rąk. Po zliczeniu ich, powiedziała:
-A kto w nogę?
Znów 8 rąk. Kolega krzyczy:
-Ja za koszykówką, wcześniej się nie zgłaszałem!
-A czemu?
-Buta sobie wiązałem.
Nauczycielka dmucha w grzywkę i mówi zbolałym tonem:
-No tak, zawsze wiedziałam, że faceci są jednozadaniowi...
