Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #5533

Pracowałam kiedyś w nadmorskim ośrodku wczasowym. Pewnego wieczoru zaprosili nas do siebie na imprezę pewni goście, zresztą bardzo sympatyczni. Z racji tego, że pracowaliśmy w tym ośrodku, nie wolno nam było spoufalać się z nimi (a tak przynajmniej uważała pani pracująca w portierni). W związku z tym byliśmy oczywiście bardzo ostrożni. Wzbudziło to podejrzenia w gospodarzach imprezy, zapytali więc, o co chodzi. Poinformowaliśmy, że mamy surową kierowniczkę, mając na myśli oczywiście panią portierkę. A ponieważ była to kobieta niegrzesząca urodą i możliwie najmniej kobieca, w dodatku nieprzystępna, nikt z obsługi za nią nie przepadał.Podobnie zresztą goście. Trzeba jeszcze dodać, ze była w dość podeszłym :P w naszych oczach wieku ;) Tak więc tego wieczoru wszyscy na nią psioczyliśmy. W międzyczasie było zamieszanie związane z awarią wody, a było grubo po północy.
Następnego dnia jesteśmy oczywiście w pracy. Kierowniczka, czyli portierka stoi w pobliżu. Nagle jeden z gości, u których bawiliśmy się poprzedniego wieczoru, podchodzi do mnie i pyta:
-Gdzie ta stara rura poszła?
A ja na to:
-Stoi za ścianą.

Byłam wręcz przekonana, że pan mówi o portierce, a jemu chodziło o awarię rury... ;)