Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #5531

Sytuacja ta wydarzyła się zeszłego roku w Krośnie. Policjanci z drogówki zostali wezwani do wypadku tira. Gdy dojechali na miejsce zastali leżącego w rowie ciężarowego DAF-a, który chwilę wcześniej wyjechał z pobliskiej stacji paliw. Wytaczający się z kabiny szofer powitał ich dziwnymi słowami:
- "Glina. Kumasz po polsku?"
Szybko okazało się, że jest przekonany, iż dotarł już do celu swej podróży czyli na Węgry. Z policyjnych ustaleń wynika, że jego samochód z grupą innych tirów jechał na Węgry po ładunek.
Cała grupa zatrzymała się na wspólny odpoczynek. Później konwój ruszył w stronę granicy, ale ta jedna ciężarówka została. Kierowca przyznał że na parkingu pił alkohol, a potem zasnął. Kiedy już wyruszył, nie ujechał wiele - wyjeżdżając z parkingu zawadził o paletę z kostką brukową i ozdobny duży kamień, trafiając w efekcie do rowu.
Być może gdy spał, śniło mu się, że dojechał już do celu. Stąd pewnie przekonanie, że jest na Węgrzech i zdziwienie czemu węgierscy policjanci tak dobrze mówią po polsku.