Dostałem zapalenia skóry na powiece (tzw jęczmień). A, że do lekarza iść nie chcę (wiadomo, Polska, długie kolejki, a i sprawa raczej błaha) postanowiłem się w aptece zapytać, co mi może pomóc.
Miła, bardzo pomocna pani poleciła mi Borasol, tani, ale skuteczny płyn do przemywania gazą powieki i okładu na oko.
Już w domu, przezornie i ciekawości zacząłem czytać ulotkę. A jedno z pierwszych zdań brzmi: "Nie należy stosować leku Borasol: doustnie, do oczu...".Zgłupiałem. A jeszcze dalej: "Gdy potrzebna jest rada lub dodatkowa informacja, należy zwrócić się do lekarza."
