W Anglii w czasie wykonywanej pracy jeden z pracowników spadł z wysokości ponad 3 metrów bezpośrednio na głowę. Przetransportowany helikopterem do specjalistycznego szpitala, z uwagi na rozległe uszkodzenia mózgu został poddany głębokiej, farmakologicznej śpiączce.
Osoba z jego najbliższego otoczenia, po intensywnych poszukiwaniach, znalazła pewną firmę adwokacką z Londynu, która miała zająć się sprawą o odszkodowanie.
Osoba ta zadzwoniła do tejże firmy by omówić sprawy związane z wypadkiem.
Fragment końcowej rozmowy.
Prawnik: Czy ten człowiek może podpisać upoważnienie na Ciebie?.
Osoba: Nie, bo jest on w głębokiej śpiączce.
Prawnik: Ale niestety, musi podpisać stosowny dokument upoważniający ciebie do czynności prawnych.
Osoba: Nie jest to możliwe bo w chwili obecnej nie może poruszyć nawet małym palcem.
Prawnik: Ale on MUSI podpisać ten dokument (!).
Osoba: Posłuchaj mnie człowieku. Skocz na głowę z wysokości 3 i pół metra i zadaj mi to pytanie jeszcze raz (!)
<sygnał rozłączenia połączenia>
