Lekcja Geografii z naszą nerwową wychowawczynią. Kolega, który siedzi ławkę dalej bawi się gumową kredką (taka elastyczna można ją powyginać ) robiąc z niej węża. Na to odwraca się i próbuje mnie lekkko mówiąc wkurzyć. Pani z pod tablicy obserwuje jego zachowanie i na to nie wytrzymuje.
[P]: Michotek!
Kumpel podnosi się z miejsca robi dziwną minę i do pani z kredką...
[K]: Sss!!! Anakonda!!!
Pani podeszłą do niego, zabrała kredkę, walnęła mu z dziennika i do niego z kredką:
[P]: Sss... Do tablicy!
