W trakcie jednej z 18+tek kolegi wszyscy dobrze zabawili, i gdy przyszła już późna godzina w nocy postanowiliśmy pójść spać. Kolega udostępnił nam swoje łóżka. Wszyscy powalili się odrazu na wyrkach, a że znajomy który zorganizował imprezę nie miał już gdzie się położyć wpadł na pomysł aby położyć pod stołem na dywanie. Każdy się przespał i gdy nastał dzień pomału się budziliśmy. Powstawaliśmy pomału i włączyliśmy sobie tv. W pewnym momencie wrócili rodzice kolegi, każdy na kacu, a mieszkanie trochę zaśmiecone, wchodzą do pokoju, my grzecznym głosem dzień dobry. Oni odpowiedzieli i pytają się gdzie jest ich syn. W tym samym momencie się budzi pod stołem i ponurym głosem mówi:
- impreza udana, du.a niezaruchana, a posprzątać ktoś musi
- my wtedy w jeden śmiech a jego rodzice wyszli.
Po naszym wyjściu dostał swoją dolę wychowawczą od rodziców.
