Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #5337

Dawno temu na polonistyce wrocławskiej wykładał pewien pan prof. o nazwisku Bąk. Pan prof. był niezwykle wymagający, więc stres przed egzaminem u niego także większy niż zwykle. Był na pana prof. jednak pewien sposób: otóż trzeba było być studentką i mieć na sobie coś czerwonego. Pewnego razu jedna ze studentek czekała na egzamin i denerwowała coraz bardziej, tym bardziej, że stan jej wiedzy imponujący nie był. W końcu w akcie desperacji tuż przed samym wejściem do gabinetu zaciągnęła kilka koleżanek do toalety i tam wybłagawszy od nich wszystko, co tylko czerwonego miały ze sobą, ubrała te wszystkie rzeczy. Wyglądała jak Czerwony Kapturek. Weszła do gabinetu prof. Wszyscy przed drzwiami czekają ciekawi, czy ten pomysł pomoże. Przez chwilę panowała cisza, po czym drzwi otworzyły się z hukiem i pan profesor wyciągnąwszy z pokoju za rękę dziewczynę stukając palcem w tabliczkę ze swoim nazwiskiem krzyknął wściekły: "Proszę pani, ja się nazywam Bąk a nie Byk!"
Czerwony nie pomógł...