Mały chłopczyk (2 lata) wychowywany przez babcię katoliczkę... Wujek naukowiec, który go dopadł...
- Od małego można go czegoś nauczyć a nie tylko wierszyki i klocki!
Wujek po tym tekście wziął duży kalkulator i uczy małego cyferek i operacji matematycznych. W końcu sprawdza efekty swej edukacji i po kilku "nie wiem" umęczonemu maluchowi pokazuje znak plusa.
- Co to jest? - pyta.
- Bozia! - wykrzykuje uradowany malec, że wreszcie coś rozpoznał.
Wujek zdegustowany porzucił edukację ku radości malca, który w końcu spokojnie mógł się bawić samochodzikiem...
