Niedzielne popołudnie. Jak to po sobocie stoimy z chłopakami na osiedlu opowiadając sobie wczorajszą imprezę ;] Nagle przechodzi koło nas taka extra laska z psem ( chyba bull dog) ,ale nie ważne. Na co kumpel;
ale ma tyłeczek !!! wszyscy przytakuje lecą róże teksty , po czym on dodaje: I OGON TAKI PRZYCIĘTY ;]
