Byłam ze swoim 7-letnim synem w EMPIKU. Wybrałam sobie jakąś książkę i stanęłam w mega kolejce do kasy. Mój synek biegał w tym czasie i się nudził i co chwila coś mi trajkotał przy uchu. Kiedy doszłam już do kasy podbiegł do mniej mój syn i zapytał:
- Mamo, kupisz mi film Batmana??
Byłam już zniecierpliwiona i chciałam go zbyć więc palnęłam głupio że "ściągnę" mu tą grę z internetu. Pan przy kasie obdarzył mnie dziwnym spojrzeniem a na to mój syn na całe gardło żeby na pewno cała kolejka słyszała:
- A tata Mateusza powiedział, że "ściągnie" z internetu jest NIELEGALNE i pójdziesz za to SIEDZIEĆ!
Cała kolejka wybuchła śmiechem, a mi było wstyd :)
