Siedzę sobie kiedyś w kościele na mszy kilka ławek przede mną stoi chłopiec z mama, dziecku wyraźnie się nudziło i w pewnym momencie zwraca się do siedzącej obok kobiety:
- Siuń się Pani mamusia siada,
Jego mama kręci głową, że nie, ale mały dalej:
- Siuń się Pani mamusia siada,
Kobieta się patrzy na dziecko, a on na cały kościół:
- No siuń się pani bo mamusia siada!!
Kobieta wstała i uciekła, wszyscy w śmiech
