Niedawno otwierałem portal społecznościowy dla fachowców: www.hey-ho.pl
- Od czego to hey-ho? - Pyta kumpel, gdy odwiedziłem go w pracy.
- Od piosenki krasnali.
- Jakich kuźwa krasnali, nic nierozumiem? - denerwuje sie tamten.
- Oj znana piosenka o Pracy... - macham ręką
Nagle wchodzi jego szef.
- Szefie, znasz jakąć piosenkę hey-ho o pracy? - popisuje się kumpel luźnym układem z szefem
- Znam! I jak się nie weźmiesz za robotę też ją poznasz!!!:
"Hey-ho, hey-ho
jesteśmy z MPO
zbieramy gnój
bo jakiś ch..j
rozrzucił go..."
