Podczas zastępstwa z języka polskiego przyszła do nas młoda polonistka- głupia i wredna- od razu zaczęła od tekstu "Kto mi opowie na ocenę na ochotnika o Marii Konopnickiej?" Cisza na sali. Nagle odzywa się kolega: "To może umyjemy pani samochód", a sorka na to "Czy to jakaś sugestia?" (wierzymy, że chodziło jej o aluzję) :D
