Przychodzę do szatni, spoglądam na oceny po ostatnim meczu i widzę, że mój kolega bramkarz dostał 2/10. Pytam się go co to za dwója. W tym czasie wszedł trener do szatni i usłyszał moje pytanie. Trener powiedział do niego, że druga bramka to jego wina i wywiązuję się taki dialog:
(Trener) - Jeszcze nigdy w mojej karierze trenerskiej nie przegrałem 4: 0!
(Ja) - No to krótka kariera trenerze...
:D
