Siostra była mi winna pieniądze, z których oddaniem się nie śpieszyła, dlatego też zaczęłam się o nie upominać. Chodziłam za nią i jej nadawałam "Kiedy wreszcie oddasz mi siano?", w związku z czym jej córka (2,5 roku) uznała, że pewne sprawy należy mi wyjaśnić i tak rzekła (tonem wskazującym na oburzenie moją niewiedzą):
"My nie mamy siano! Królik ma siano!!"
