Lecę samolotem i przystawia się do mnie brat mojego szwagra. Zbywałam wszystkie jego teksty żartami. Jak zaczęliśmy zbliżać się do lądowania to on wyciąga rękę i mówi:
- Zobacz! Tam jest pole kartofli!
- Aha.. (jestem taktowna więc się nie zaśmiałam)
Na co on odpowiedział;
- Zapraszam Cię na wykopki w październiku!
Ale atrakcja:D
