Mój (d)ziadek ma działkę. Dawno temu skołował skądś obornik i wracał wraz z nim stopem do domu. Jadą, jadą i zatrzymuje ich (O)RMO, wtedy była afera, że jakieś silniki czy coś kradziono to i worek z wiadomą zawartością musieli sprawdzić ;) .
O: Co Pan masz w tym worku?
D: No... Gówno.
O: Obraza milicjanta! Co Pan masz w tym worku?!
D: No przecież mówię, że gówno!
Ormowiec wziął worek i wsadza rękę. Mina podobnież bezcenna :) .
