Początek roku w Liceum. Klasa 1f. Lekcja organizacyjna z j. angielskiego.
Pani każe każdej dziewczynie powiedzieć po angielsku gdzie mieszka, jak ma na imię i co lubi robić w wolnym czasie.
Każda po kolei odpowiada ładnie pani P po angielsku. Ona już uśmiech że tacy ciekawi jesteśmy oraz widzi nasze umiejętności ale przyszedł czas na moją nową koleżankę Izę.
Pani. P - Teraz ty Izo..
Iza - yy..My name is Paulina i ten...JA LUBIĘ JEŚĆ!!!
Wszyscy w ryk ze śmiechu i na Izę oczy. A ona zaskoczona reakcją mówi: No co?! Ma ktoś kanapkę? Głodna jestem.
Nie było by to dziwne gdyby Iza nie była chuda jak patyk i ważyła jakieś 47 kg.
Mina pani nie do pokazania ;)
