Tak się akurat złożyło, że byliśmy na pogotowiu ratunkowym, czekamy, aż zbadają naszego znajomego, który był w jednym boksie z inną pacjentką, poczciwą (s)taruszką:) do tejże podchodzi (L)ekarz i pyta
L- Czy pali pani papierosy?
S (oburzona)- No wie Pan, no skądże..
L- No nie wiem, z kiosku ruchu :)
Padłam:D
