Lotnisko w Balicach-kilkanaście lat temu...
Kolejka do odprawy bezpieczeństwa. Pewien pasażer gwiżdze sobie pod nosem, za nim stoi Murzyn.Przechodzi wiekowy celnik i mówi mu, że tu się nie gwiżdze. Facet zdziwiony,bo go nie rozumie, więc pan Juzio [który nie zna języka innego niż polski) próbuje mu to wytłumaczyć rękami i głosem- zagwizdał i pogroził paluszkiem.
Facet dalej nic nie kuma, więc pan Juzio się wkurza i do Murzyna:
-A Murzyn na koniec kolejki!
Na to Murzyn zdziwony: A ciemu ja???
