To było w Boże Narodzenie, czyli norma ksiądz chodzi po kolędzie i zbiera kasę na kościół, itd (w naszym mieście to zbierali też na odnowienie ołtarza... znaczy się na ozłocenie). Siedzi sobie pijany gość pod sklepem trzymając wódkę w reku. Nagle widzi jak w jego kierunku idzie ksiądz. Wstaje i pyta go bardzo głośno i dosadnie:
- Jak Jezus chodził po domach to zbierał za to pieniądze od ludzi?
- No nie - odpowiada zdziwiony ksiądz.
- To czemu kur... wy zbieracie? A jak żył to ozłacał meble w swoim domu?
- Tez raczej nie.
- To czemu kur... wy ozłacacie?
Na to ksiądz z deczka poddenerwowany:
- A Jezus to jak żył to pił wino?
Na to pijak:
- A tak się składa, że właśnie pił wino i co?
- To czemu wy cholera wódkę pijecie? - i poszedł z uśmiechem na twarzy :D
Ale mieliśmy polewkę :)
