Pewna dyskoteka k. Krakowa. Stalem sobie z kumplami (ogolnie bylo nas 5) Zastanawialismy sie nad powrotem do domu bo kumpel Michal juz dobrze sie wstawil. Nagle wszyscy cisza, bo w nasza strone zmierza super laska. Kazdy mysli do kogo podejdzie. Ku naszemu zdziwieniu podeszla do Michala.
Polozyla mu reke na ramieniu.
- Hej! Moze zatanczymy?
- Wez idz ku**a bo mi koszulke pobrudzisz.
Cala droge do domu z tego gielismy ^^
