Wakacje, stałem z kuzynem na chodniku, drugą stroną ulicy szła jego koleżanka z klasy i z daleka drze się:
-Cześć!
On na to: Cześć co porabiasz?
W odpowiedzi: Pracuję.
I tu pada pytanie: Pod którą latarnią? (Tak dla żartu oczywiście).
Koleżanka, która najprawdopodobniej nie zrozumiała pytania (ruch był dosyć spory) odpowiada: Ach nie, ja już nie pracuje tak dorywczo, teraz jestem zatrudniona na stałe.
Mało co nie turlaliśmy się po chodniku.
