Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #46

Poczatek studiow, przeprowadzka do innego miasta. Jechalam pociagiem z fura bagazy, w tym z klatka dla krolika i krolikiem we wlasnej osobie. Z dworca odebrala mnie wspollokatorka i niosla ze mna caly ten majdan przez miasto. W koncu dotarlysmy na nasze osiedle, notabene blokowisko zamieszkane przez spora liczbe dresiarzy. Ciezko nam, robimy kolejny kilkuminutowy przystanek na chodniku. Idzie sobie akurat dwoch dresow, zainteresowali sie nami (fakt, ze niecodziennie wygladalysmy z taka iloscia bagazy). Zaczyna sie gadka: Co robicie? -Wprowadzamy sie. - Moze wam pomoc? - Nie, damy sobie rade. - Mieszkamy niedaleko, mozemy was odwiedzic? - Nie, mieszkamy ze znajomymi (klamie, mieszkamy same). I tak dalej. Ten, ktory wzial na siebie ciezar konwersacji, nie daje za wygrana: "Moze sie spotkamy, dasz numer?" "Nie dam". W koncu koles juz ma odejsc, ale omiata wzrokiem moje bagaze i mocno zdesperowany pyta: "A co to masz tam w klatce?" Odpowiadam zgodnie z prawda: "Krolika". I wtedy on, w przeblysku geniuszu: "Ja tez mam krolika, moze by sie poznaly. To dasz numer???"