Akcja rozgrywa się pod Lublinem, na przystanku komunikacji miejskiej.
Starsza kobieta stoi sobie i czeka na swój autobus. Na przystanek przychodzi dresik, podchodzi do babki i mówi:
"Haszło?"
Kobietka nie wie co ma zrobić, stoi dalej jak gdyby nigdy nic, a dresik dalej:
"Haszło??"
Starsza pani się ewakuowała na drugi koniec przystanku, ale dresik jak to dresik, nie daje za wygraną. Podchodzi do niej i znowu
"HASZłO!!??"
Kobietka uciekła z przystanku, a dres parę minut później odjeżdża autobusem Linii "H"
