Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Autentyk nr #4543

Polibuda. Sesja. Po 9 (dziewięciu) nieudanych poprawkach z ćwiczeń z elektrotechniki, doktor ma nas trzech dość i stwierdza, że jak zdamy egzamin, to on nam zaliczy ćwiczenia. Egzaminu nie zdajemy we wszystkich terminach, ale wbijamy się do profesora i prosimy o szanse na poprawkę. Swój był chłop i mówi, żebyśmy wyciągali kartki i daje zadania. Mieliśmy narysować układ tranzystora ze wspólnym emiterem, bazą i kolektorem (banał) No, ale my oczywiście nie umiemy, lampimy się nawzajem w kartki i bazgrzemy co nam się snuje po łbach. Profesor odbiera kartki i mówi.
- Ty miałeś ze wspólnym emiterem? No to masz narysowane z bazą. Ty miałeś ze wspólną bazą? No to masz narysowane z kolektorem. Ty miałeś ze wspólnym kolektorem? No to toto w ogólne nie jest tranzystor.
;)
I dalej do nas:
- Jesteście dno i metr mułu. Nie ma szans, żeby takie osły jak wy zdali u mnie egzamin. (i w tym stylu jeszcze z 5 minut nas określa; my skuleni, spuszczone głowy, tylko co jakiś czas prosimy, żeby nam dał coś prostszego, chociaż i tak nic nie umiemy :))
Gdy skończył, mój kumpel mówi:
- Ale Panie Psorze, jak teraz nie zdamy, to się będzie Pan z nami męczył cały następny rok, i na egzaminach, i na poprawkach. A potem kolejny rok... No po co to Panu?
Profesor popatrzył na nas i mówi:
- Dajcie indeksy.

Dostaliśmy 3 :)