Mój kumpel ma dziewczynę,jest bardzo ładna i przez to chyba na dużo sobie pozwala.Dzięki temu mamy z chłopakami często niezły ubaw.Ostatnio siedzimy na ławce i pijemy,podjezdża patrol,w miedzyczasie nadeszła właśnie ona.Spisują nas i w pewnym momencie policjant mówi do naszej kolezanki:
-Jak dasz mi swój numer to nie wypisze chłopakom mandatu.
A ona na to:
-Po pierwsze nie jestesmy na ty,a po drugie jak będę chciała psa to sobie kupie.:-)
Póżniej zrobiła sie z tego kiepska sytuacja,ale ona obróciła się i poszła zanim koles zdążył zamknąć rozdziawioną morde.
