jadę dziś pociągiem i słyszę rozmowę dwóch łebków, jeden mówił łamaną polszczyzną (podejrzewam że Niemiec), drugi natomiast Polak. Nagle łebki zaczynają się tyrać:
Niemiec rzuca stek wyzwisk i bluzg bez większego ładu i składu
Ale cięta riposta polaka wygrała wszystko:
<Polak> Zamknij mordę bo zrobię Ci powtórkę z 1410 roku
Mina Niemca i jego milczenie- bezcenne xD
1410 - Grunwald - bo sporo ludzi tego nie pamięta ;]
