Stoimy z kumpela przed klubem, impreza nie zapowiada sie zbyt ciekawa, zastanawiamy sie czy wogóle wchodzić do środka, kiedy przychodzi on, wysoki, przystojny i mówi: "Diewczyny co tak stoita bez sensu, chodźta na sale". Przeżyłysmy szok. Po pietnastu minutach byłam już w domu.
