kolezanka z kl przez 3 lata nie miala odwagi powiedziec ze jej sie podobam... wszyscy wiedzieli tylko mnie nie powiedziala... w stosunku do mnie zachowywala sie zaczepnie ale chamsko...
a kiedy juz chciala powiedziec wybrala zly moment... (impreza wstawiony bylem)
podeszla zmierzyla mnie wzrokiem i mowi: - kocham sie w Tobie od trzech lat.
popatrzylem na nią pomyslalem w sumie nie brzydka jest zblizylem moje usta do jej ust i namietnym glosem powiedzialem : - przepraszaam Madziu ale wole dziewczyny...
