opowieść wyszła z jednego ze szpitali krakowskich:
Dłuuugi był weekend majowy. Trzech studencików poszło w zapoj, tankowali konsekwentnie przez 3 dni.Czwartego dnia jeden z nich poszedł do kibelka. Chwilę później zaczął wyć...
- Chłopakiii! chyba wysr..łem jelita......
Jeden zdołał się doczołgać do telefonu i wystukać właściwy numer.Przyjechała karetka, zabrała biedaka. Cóż się okazało?
Koleżka wydalił był .... tasiemca.
Biedny robal nie zniósł stężenia alkoholu.
