Historia znajomego dlaczego jest obrzezany:
Matura 2001. Polski. Wychodzi z egzaminu załamany, siada w kącie i myśli nad wszystkimi błędami jakie popełnił w wypracowaniu. Podbiega do niego znajoma. "I jak ci poszło?" spytała. "Fatalnie. Wogóle zapomniałem wszystkich zasad według których miałem wypracowanie pisać" powiedział. "Eee nie może być tak źle. Na pewno bedzie 3!". A on na to "Jak będzie trzy lub więcej to się obrzezam". No i jest... 4,5.
