Sytuacja dzieje się w pociągu, jadę z koleżanką - pijąc wodę zaksztusiłam się i kaszlę..
Obok mnie siedzi koleś z kumplem i z takim tanim bajerem do mnie: "Poklepać?"
Ja: "No to zależy po czym.."
Widać, że chłopak spodziewał się, że się zawstydze i będzie mógł się cieszyć razem z kumplem ze swojej dobrej "bajery", a ja mu tak kulturalnie i bez zastanowienia odpowiedziałam.. koleś zaniemówił, strzelił buraka, że nie wspomne o jego kumplu i mojej koleżance, którzy go wyśmiali ;D
Pocieszne chłopaki ;)
