Zdarzyło mi się kiedyś zeznawać w sądzie jako świadek w sprawie cywilnej kolega vs właściciel kamienicy odnośnie wynajmu mieszkania.
Zapewne z tytułu pewnego (poniekąd zrozumiałego) zdenerwowania, zapytany przez sędziego "czy był karany za fałszywe zeznania?" odparłem "jeszcze nie" i dopiero wtedy usłyszałem, co powiedziałem. Speszony wydukałem "przepraszam", ale i tak uważam, że powinienem był dostać grzywnę za obrazę sądu.
Dla jasności - zeznawałem zgodnie ze znanymi mi faktami, więc podstaw do "jeszcze" nie było. Ale...
