rzecz działa się przy jakimś spożywczaku, koło którego przechodziłam. koło sklepu był uwiązany mały piesek, ubrany w rażąco- czerwony strój. było dość ciepło tego dnia i pies skomlał strasznie. przede mną szedł starszy facet. najwidoczniej też zwrócił uwagę na biednego psiaka, przystaną i tak sam do siebie:
-kurw**** co to jest?!?! psiuniu, kurw*** co oni Ci zrobili?! kurw*** ta twoja pani to chyba wariatka!!!
I mrucząc coś sam do siebie, odszedł:D
