<ja> Ty ale akcja była u mnie w weekend
<lepi> no dawaj jaka ???? :>
<ja> pamiętasz , w piątek byłem na 18 u kuzyna
<lepi> no wiem i...??
<ja> już pominę fakt, że jak wchodziłem do klatki to wyłożyłem się zaraz na półpiętrze...
<lepi> :D:D:D:D:D:D
<ja> i jak tylko się wyłożyłem matula otworzyła drzwi na 4 piętrze bo wiedziała, że wracam :]
<ja> i tak wczołguję się przez próg, a matula na to "kładź się spać, żeby ojciec nie widział jaki pijany jesteś bo Tobie wleje"
<lepi> hehehe ale grubo :]
<ja> to jeszcze nic , rano wstaje, matka w pracy , ojciec wchodzi do mnie do pokoju i mówi : "masz szczęście gówniarzu, że matka nie widziała jaki pijany przyszedłeś bo by Tobie wlała"
<lepi> hehehehehe
<lepi> i tu się pojawia magiczne słowo "komunikacja" :]
