Kiedy wracaliśmy rok temu z gór, słuchaliśmy po drodze feela, a później postanowiliśmy wstąpić w Częstochowie na kebaba. Mojego brata synek (2 latka) chodził sobie po lokalu, podszedł do kobiety robiącej kebab, oparł się o szybę i krzyczy:
-PANI!! PANI!!
-Słucham?-odpowiedziała
-..a teraz chodź tu do mnie, poczuj sie swobodnie...bąąądź..-zaśpiewał dzielnie
