W ramach wytlumaczenia :P- czasami mam tak, ze pomimo iz wiem ze to co za chwile powiem moze byc niesmaczne/prostacki/zenujace mowie to, zeby zobaczyc mine rozmowcow, strasznie mnie to smieszy:D
Akcja wlasciwia- poczatek studiow, nikt sie nie zna prawie, podchodzimy razem z kumplem do dwoch 'najlepszych' dziewczyn, w celu poznania sie, gadamy o duperelach az w koncu jedna z (n)ich:
N- a wy dlaczego nie chodzicie na te zajecia ??
Ja- chooodziimy.. tylko.. my mamy gdzie indziej :P
N- tak? A gdzie?
Ja- w Remoncie! :P (klub studencki)
N- taaa, z pewnoscia..
Ja- powaga, zajecia sa co prawda wieczorowe, ale (wiedzialem ze to okropne, ale musialem to powiedziec xD) tam tez trzeba ZALICZYC!
Kumpel schowal twarz w dloniach, miny dziewczyn bezcenne :D
