siedzę z kumpelkami w barze, podchodzi do nas nawalony gościu...zaczął rzucać jakieś teksty na podryw, ale widząc, że grając "do ogółu" nic mu się nie uda wyrwać, to uderza bezpośrednio do mnie:
-haj skarbie, jak masz na imię?
-Anna...
-Anna...ładnie...(po chwili konsternacji) no to Aniu, powiedz, jak masz właściwie na imię?
polewka totalna...
