Historia zasłyszana od kumpla:
Na wsi na ostro zakrapianej imprezce, wpadli na pomysł żeby sobie pobiegać. Więc weszli na wzgórze i zaczęli zbiegać w dół w stronę ulicy. Jak dobiegł urwał mu się film. Wyobraźcie sobie jego zaskoczenie gdy obudził się w domu 20 km od tego miejsca... przez całe wakacje się z niego śmiałem xD
