Niedawno na jednej z lekcji gościówa zaczeła przeglądać dziennik z ocenami. I zaczeła wymieniać przedmioty z których mamy kiepskie oceny. No i na końcu itensywnego opiepszania wybranych uczniów stwierdziła, że przydało by nam się porządne walenie to zaczelibyśmy w końcu się uczyć.
Cała klasa w padła ze śmiechu
