Na tą Wigilię musieliśmy mieć Mikołaja gdyż moja 4 letnia siostra bardzo chciała aby przyszedł...
Oczywiście św.Mikołajem został mój wujek który najbardziej z sylwetki przypominał Mikołaja...
Oczywiście siostra rogal od ucha do ucha i zadowolona, że Mikołaj ją odwiedził.
Po całej akcji przychodzi wujek. Siostra mu opowiada jak wiele stracił gdyż był Mikołaj a on go nie zobaczył.
Wujek zaczął się tłumaczyć, że był w "kibelku" a moja siostra na to:
-zatwardzenie czy rozwolnienie??
polew do końca wieczoru xd
