rozmowa na szkolnym holu z kolesiem, który do mnie zarywa, ale zupełnie nie ma u mnie szans...
ja: tobie też jest tak gorąco w tej szkole?
on: taak... ja mam 4 warstwy [wylicza]
ja: a widzisz, ja mam dwie, a już mi jest gorąco.
on: ale ja jestem w o tyle lepszej sytuacji, ze jak zdejmę dwie warstwy, to w porządku, a jak ty byś zdjęła dwie warstwy, to łohoho ;]
ja: taak, marzenia...
on: ale wiesz, marzenia są po to...
ja: na pewno nie po to, żeby się spełniały! [obcinka wzrokiem :D]
